• To propagandowe działanie. 8 tys. rocznie zarabia mało kto. Za to tym więcej zarabiającym zabrano całkowicie kwotę wolną od podatku. Morawiecki zamiast propagandą mógłby zająć się czymś pożytecznym. Ale prosty lud to kupi. Tylko tytuł artykułu jest nieadekwatny do sytuacji. Bo miliony wcale nie zyskają a co najwyżej tysiące. Pusta propaganda, skorzysta bardzo nieliczna grupa ludzi, zarabiająca do 8 tysięcy rocznie, dla zdecydowanej większości szaraczków kwota wolna od podatku pozostaje bez zmian, a dla tych bogatszych kwota wolna zmniejsza się stopniowo aż do zera. Wrzask i samochwalstwo, jakby darowano nam Bog wie co, a w sumie zyskujemy guano.Ustawa tylko po to żeby zamydlić oczy ludziom  wentylacja  Warszawa tylacja wen . Część społeczeństwa mniej zarabiająca cieszy się że "bogatszym zabrali, a biedniejszym dali", a tak naprawdę to dali marginesowi, ludziom pracowitym, a tym samym lepiej zarabiającym jeszcze zabrali. A przecież zakładając taki sam procent podatku od dochodu to ten co mniej zarabia do tej pory mniej płacił państwu niż ten co więcej zarabiał. Ale trzeba rzucić ochłap żądnej krwi "bogaczy" gawiedzi, załatać dziurę finansową powstałą ze wsparcia różnej maści nierobów- wszak zapijaczonym i niewykształconym społeczeństwem łatwiej się rzadzi. No to jest ze ja majac emeryture 1291,bede miala tak jak do tej pory bo przekroczylam 13 tys rocznie ,ale ze na reke dostaje po odliczenie 1089 zl juz nikt pod uwage tego nie bierze ,wiec jaka tu ulga w podatkach ,nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.ten rzad robi wszystko zeby samemu sie nachapac ile sie da a jak zwykle po zadku dostaja Ci najbiedniejsi a nasi i rzadzacy i poslowie zdzieraja ile i jak sie da .obniżcie sobie szanowni rzdzacy i poslowie swoje pensyjki do najnizszej krajowej i zobaczymy ilu Was zostanie w sejmie.Dlaczego zamrozona jest na niskim poziomie kwota zarabiajacego dziecka po przekroczeniu ktorej samotny rodzic nie moze sie z dzieckiem rozliczyc wspolnie i nie moze zastosowac ulgi rodzinnej...teraz jest to okolo 3 tys zl. Jeżeli nie robisz odpisów to się nic nie zmieni. Ci co odpisy robią będą mieli na to kwotę dwa razy większą niż dotychczas. PO wam ją zmniejszyło i biliście brawo. Teraz PIS wam ją zwiększa i marudzicie, że to nie dobrze. Wiem dlaczego nie dobrze. Bo Kaczyński ma kota, a nie psa i jest za niski. Aż o 3 cm niższy od przystojniaka Kwaśniewskiego.ak cynicy ,co nigdy nie mieli do czynienia z działalnością gospodarczą mogą podejmować trafne decyzje dla sfery gospodarczej,będą głosować tak jak każe wygoda sfilcowanego by zaspokoić swoje ego 


    votre commentaire
  • Tylko po drodze piętrowe ułamki wychodzą.  

    Zasada jest prosta:

    Im wolniejsza struga powietrza - tym dłuższy czas wymiany ciepła = większa skuteczność procesu.

    Im większa różnica temperatur tym większy strumień transportowanego ciepła.

    Studnia, jezioro czy rzeczka to nie najlepsze rozwiązanie.

    Tam woda może się swobodnie przemiaszczać w pionie (konwekcja).

    Woda najcięższa jest w 4stC

    Tyle ma tam, w tej studni, przy dnie.

    Reszta, wyżej, może być tylko zimniejsza.

    To w sytuacji intensywnego jej chłodzenia.

    I - jest jej mało!

    Klocek o średnicy metra i długości kilku metrów.

    To tak, jakbyśmy zakopali te 5mb rurki.

     

    Można te tony wody na dobę z niej pobierać. Napłynie "nowa" i cieplejsza.

    Tylko - co zrobić z tą ochłodzoną?

    Wylać te tony na trawnik?

    Lodowisko dla całego powiatu się zrobi.

    Mamy to co mamy. Zwykle około 7 do 10stC.

    Bardzo mocno rozwijając powierzchnię (gęste lamele) dynamicznie chłodzimy ciecz w rurze.

    Mamy wlot = 10stC a wylot = 2stC.

    Powietrze klimatyzacja Warszawa ma wtedy z 3stC.

    Ale.

    Jak puścimy pompkę mocniej to wlot i wylot będą w podobnej temperaturze.

    Struga powietrza zaś w okolicy 7stC.

    Wnioski: Co do połączenia to ja zrobiłem kołnierz fi 200, do tego podłączyłem kolano 45 st. ,potem redukcja i bezpośrednio do reku.

    Tak mi się pięknie zgrało   

    Zdjęcia w Dzienniku.

     

    Adamie masz racje, przy max wydajności centrali mam mniejszą temp. za nagrzewnicą i większą różnicę temp. zasilania i powrotu glikolu.

    A przy "normalnym" wydatku temp. nawiewu za nagrzewnicą wysoką i prawie ta sama temp. glikolu na zasilaniu i powrocie.

    Wniosek : najlepiej przewymiarować, jak już robimy to GWC to lepiej wydać te kilkaset zł więcej bo daje to wymierne efekty.

    Im większe okno, większy przepływ cieczy i gęstsze lamele - tym lepiej.

    Absolutne minimum obliczone na bardzo "chudy uzysk" to 24 x 24 cm okno, typowe lamele i trzy rzędy rurek grzejących.

    Wszystko co większe jest tylko lepsze!

    Wydaje mi sie ze moglbys zamrozic studnie umieszczajac tam wezownice.. A wydajna ta studnia ? I jak gleboka? Adam wyliczyl, ze takie GWC wyciagnie max 3kW czyli zakladajac spadek na wymienniku rzedu ~6st C trzeba przepompowac o ile dobrze licze ok 420 litrow wody / h. Trzebaby zrobic druga studnie do zrzucania tej ochlodzonej wody i pompowac  Pozostaje kwestia zasyfienia wymiennika jezeli woda bedzie brudna.. Trzebaby stosowac jakies filtry.. Troche klopotow. A moze wezownica wystarczy?

    Ja stosuję 60 x 60 cm i 3 rzędy. Obudowuję je we fragment kanału. (taca ociekowa, odpływ skroplin i to co trzeba...)


    votre commentaire
  • Ponieważ ciągle ponawiane są te same pytania, bo „nowi” nie mają jeszcze na tyle wyrobionych nawyków, żeby od strzału pójść tam, gdzie potrzebne informacje leżą, to postarałem się zebrać przedyskutowane wnioski w jednym miejscu.

    Myślę, że wielu osobom będzie łatwiej tu poczytać zamiast szukać po całym długim wątku.

    GWC to Gruntowy Wymiennik Ciepła.

    Tyle i tylko tyle.

    Urządzenie, które wymienia ciepło pomiędzy strugą powietrza a ziemią.

    Napędem wszelkiego przepływu ciepła jest różnica temperatur.

    Ciepło pod wpływem różnicy temperatur przekazywane jest przez:

    Przewodzenie termiczne (kontakt)

    Konwekcję (unoszenie)

    Promieniowanie.

    Istotą rozwiązania jest PRZESUNIĘCIE W PRZESTRZENI miejsca pobierania ciepła względem miejsca jego oddawania i sprzęgnięcie tych miejsc przy pomocy strugi cieczy niezamarzającej.

    Ciepło pobieramy/oddajemy z ziemi, poza domem a oddajemy/pobieramy w domu, w kanale nawiewnym.

    Z urządzenia zrobił się system wymiany ciepła!

    Źródłem tego ciepła jest nasze Słoneczko! Wczoraj pomierzyłem taki glikolowy GWC jaki opisujesz.

    Sobie zrobiłem niedawno jak wielu się orientuje.

    Przed nagrzewnicą -16 C, za nagrzewnicą +0,5 C przy max wydajności centralki.

    Przed nagrzewnicą -16 C, za nagrzewnicą +6,3 C przy 1/4 wydajności centrali.

    Teraz widać jak ważna jest prędkość strugi przez nagrzewnicę z glikolem.

    Radzę nie oszczędzać na gabarytach, im większa tym lepiej !

    GWC chodzi od 2 miesięcy cały czas, mrozy siarczyste i te łagodniejsze ma w d...   

    Glikol przed nagrzewnicą ma 6,5 C a za nagrzewnicą już 3,5 C !

    A więc ogólnie rzecz biorąc u mnie działa całkiem dobrze

    Od jakiegoś już czasu oświetla i ogrzewa naszą Ziemię i wszystko co na niej jest.

    W tym wodę, która sobie paruje, spada deszczem i ciepła – unosi to ciepełko w głębiny ziemi wsiąkając.

    Wsiąka sobie różnie – w zależności od tego w co wsiąka.

    Od 10cm do 1m rocznie (tak średnio). Ponieważ dzieje się to już bardzo długo, utrwaliły się w głębi ziemi średnioroczne rozkłady temperatur.

    Na głębokości około 2mppt średnioroczna temperatura jest już stała i wynosi od około 7 do 10stC.

    Są miejsca – gdzie bywa więcej!  A jeżeli mam małą działkę i nie chciałbym jej rozkopywać z różnych względów, to czy wygłupem byłoby np. umieszczenie takiego zwoju rur na dnie studni. Czy woda w studni mogłaby być głównym źródłem pozyskania energii

    To problem układów geologicznych i geotermii. mi juz wisi Brink Renovent HR 400 i pod nim dwa konce zakopanej 100mb rury fi32 - to miala byc najpierw nitka pod kolektor pompy ciepla ale ostatecznie kolektor zrobilem z drugiej strony chaupki i ta rure troszke przedluzylem (mufki elektrooporowe - sa pod wylewka) do rekuperatora.

    Podobny obraz

    Wszystko pieknie cacy opisane tylko napiszcie lub dajcie kilka przykladow GDZIE i JAKA kupic ta nagrzewnice !! Ze wzgledu na permamentny brak czasu i niektorych narzedzi (no i nie umie spawac;( zostaje mi kupienie gotowej lub zlecenie zrobienia takiej. Nigdzie nie doszukalem sie jakichs konkretnych wyliczen tego elementu (ktory w koncu jest najwazniejszy w tej wersji GWC

    TRAFIA SIĘ i 15-17stC Byłem już przekonany do żwirowca ze względu na możliwość nawilżania powietrza, 

    ale tak na wyczucie to chyba niewiela da. Może ktoś to policzył?

    Dzisiaj po nocy -20C w domu 25% wilgotności.

    Jak ktoś ma szczęście i jego działka „leży” na takich układach – to bardzo jest wygrany!

    Na te co najmniej 10stC (około) mogą liczyć WSZYSCY (w Polsce, w naszej szerokości geograficznej).

    Wiele zależy też od ukształtowania powierzchni w najbliższej okolicy.

    Bywa, że wody pod gruntem nie ma, ale po deszczu pojawia się nagle i obficie. To wtedy gdy na głębokości około 1 do 2mppt leży warstwa gliny (słabo przepuszczalnej dla wody) a nad nią piachy. Częsty układ na pofałdowanych terenach polodowcowych.

    Wody wsiąkające w piach spływają warstwą pod ziemią po tej glinie w niżej położone miejsca pędzone grawitacją. Nie widać tego na powierzchni.

    Poprawnie zrobione badanie geotechniczne umożliwia optymalne dobranie głębokości i miejsca umieszczenia rury do pobierania/oddawania ciepełka na konkretnej działce.

    Magazynem i nośnikiem tego ciepła w ziemi jest woda a nie sam grunt.

    O dostępności tego ciepła decydują więc stosunki wodne na danym terenie.

    Prędkość przenoszenia ciepła w gruncie nie jest duża. Zwłaszcza, jak wody w nim stoją (bo teren jest płaski jak stół).

    Średnio, co wynika z wykonanych badań i pomiarów, transport mocy jest na poziomie 2,5W/1m2.

    DLATEGO WŁAŚNIE nie ma żadnego znaczenia materiał, z jakiego wykonano rurę do pobierania/oddawania tego ciepła z/do ziemi.

    KAŻDY stosowany na rury materiał jest „lepszy” od właściwości ziemi (gruntu).

    Stosowanie miedzi w tym miejscu jest naprawa kanalizacji  rozrzutnością. Głupotą ekonomiczną, ale jak kto ma własną hutę czy walcownię miedzi…

    Zwykła plastikowa, niebieska rura do wody, za około 1,65/mb jest wystarczająco dobra!

    LEPSZE nie są potrzebne. I tak ich właściwości nie zostaną tu wykorzystane.

    W glebach „suchych” (pod ziemią nigdy nie jest sucho) można liczyć na CIĄGŁY uzysk mocy w korzystnych warunkach na poziomie 25W/mb zakopanej rury.

    Tyle, że tam, to są idealne warunki na żwirowca, który jest rozwiązaniem doskonalszym.

    W glebach mokrych okresowo lub stale, można oczekiwać transportu mocy rzędu 30-35W/mb.

    W glebach stale mokrych leżących na jakim stoku (pochyła działka) nawet i 40W.

    To jest to CO DA SIĘ ZABRAĆ Z ZIEMI.

    Rozmawiamy o wsparciu wentylacji

    Dla wymiany rzędu 1 kubatury – powiedzmy 500-600m3/godz (bo takich domów jest najwięcej) możemy do wnętrz przenieść (tu raczej wynieść z wnętrz, bo tylko LATEM) moc rzędu 3kW.

    Bo nawet jak zbudujemy system oferujący nam moc 12kW TO NIE MAMY CZYM tej mocy transportować.

    Transportujemy ją strugą powietrza (te 500m3) czyli przenosimy 500 do 600 x 1,2kg masy IZOLATORA TERMICZNEGO jakim jest powietrze. 

    700 kilogramów powietrza, nawet wilgotnego, nie potrafi przemieścić większej porcji energii !!!

    A co zimą?

    Łatwiej jest, bo powietrze jest suche i wymiana znacznie mniejsza.

    Zimą, w szczycie, uda się tak przenieść do około 1600W

    Budowanie systemu oferującego większe moce ekonomicznego uzasadnienia nie ma.

    Budowanie systemu tylko „ciut” nadmiarowego – MA.

    Policzmy więc ile tej rury ma być…

    Zakładając „nędzę” uzysku – 30W i potrzeby rzędu 3000W wychodzi nam 100mb rury.

    Transportujemy ten strumień ciepła strugą cieczy. Ciecz ma lepkość i stawia opory przepływu. Ta rura zwykle zaczyna się i kończy w domu, więc z tych 100mb sporo odpada.

    Optymalizując przepływy, opory, powierzchnię wymiany, ilość cieczy itd. Itp. – najwygodniej jest rozprowadzić pod ziemią dwie rury fi 25 w odcinkach porównywalnej długości – około 100mb każdy.

    Jak wyjdzie pełne 100mb na odcinek – nic się nie stanie, będzie większy zapas mocy.

    Jak wyjdzie mniej niż 100mb – to wyjdzie bardzo dobrze!

    Jak wyjdzie dużo mniej, tak po 50mb rury zakopanej – to będzie na styk.

    Początki i końce wygodnie jest zaplanować wewnątrz domu.

    Tam dajemy kolektory łączące, zrównoleglające obie nitki tego rurociągu.

    KONIECZNIE przy jednym z końców (obojętnie – na początkach czy na końcach) trzeba wstawić zawór odcinający dla każdej nitki. Czyli razem – dwa.

    Od kolektora do nagrzewnicy prowadzimy ciecz rurą fi 32.

    I tu już – jak wola.

    Od ceramicznej, przez plastik, alupex, stal do miedzi.

    Jak komu lepiej i wygodniej.

    Trzeba wykopać rów o zaplanowanej długości dla każdego odcinka i po zaplanowanej na działce trasie w odległości około 1m rura od rury i głęboki na około 2m.

    Mówimy tu o terenach mocno podmokłych!

    Więc kopiemy tak głęboko, jak tylko się da. Zwykle da się od 1,5 do 1,8m ppt..

    I to już jest dobrze. Jak rura leży w wodzie – to nawet bardzo dobrze!

    Można po kawałku. Wykopać kawałek, wsadzić rurę i przysypywać tym, co się wykopało „w ciągu dalszym”

    Można łychą koparki o szerokości 1m (lub większej) i układać dwie rury naraz po obu końcach wykopu.

    Można szpadlem (nie polecam) koparką, spychaczem czy w każdy inny skuteczny sposób.

    Nie należy tej rury zagnieść jakim sporym głazem czy przez bardzo ostre zgięcie.

    Rura około 1,65zł/mb. (po tyle widziałem) 200mb to około 330zł.

    Co do kosztu wynajmu koparki to się nie wypowiadam.

    Ten kto opanował sztukę negocjacji do perfekcji będzie miał taniej…

    Ten kto jest koparkowym z zawodu to….

    Byłoby bardzo dobrze, jakby przed podjęciem tych działać sprawdzić na jakim papierze gdzie w tej ziemi są przyłącza. Wyharatanie któregoś w ramach pracy nad GWC podnosi koszt ogólny i sprawia kłopoty.

    W efekcie zostanie zbudowane coś, co jest dokładnie takie – jak dolne źródło ciepła dla pompy ciepła. Niskotemperaturowy bufor o wielkiej pojemności cieplnej.

    Tak właściwie – to ten bufor był tam zawsze a my tylko wstawiamy do niego wężownicę.

    Należy wykonać fragment kanału systemu wentylacyjnego przegrodzony nagrzewnicą lamelową i wpiąć go w system wentylacyjny za czerpnią naścienną. Ta nagrzewnica powinna mieć odpowiednio dużą powierzchnię wymiany ciepła tak, aby ciecz niezamarzająca, którą napełniamy system, była w stanie dostarczyć/odebrać tyle ciepła ile tylko struga przepływająca jest w stanie przejąć/oddać.

    Zimą, gdy strugę ogrzewamy, wysuszamy jednocześnie i tak już bardzo s suche powietrze napływające kanałem z czerpni naściennej.

    Latem, gdy mocno wilgotną strugę powietrza oziębiamy – wykrapla się na lamelach sporo wody.

    Należy więc tak wstawić nagrzewnicę, aby była lekko pochylona dla umożliwienia odpływu skroplin. Dobrze jest tam wstawić jaką tacę ociekową z odpływem podpiętym do kanalizacji.

    Ciecz niezamarzającą zmuszamy do przepływu odpowiednią pompą.

    Dobra jest tzw. „60”. Może być taka z regulowaną skokowo mocą lub w pełnym automacie – z regulacją płynną zależną od nastawionej temperatury.

    Rury prowadzące od nagrzewnicy do wymiennika w ziemi należy termoizolować na całej długości, aby tylko w nagrzewnicy dokonywały się przemiany termiczne (grzanie/chłodzenie strugi powietrza). Nie dopilnowanie tego „drobiazgu” zmniejsza sprawność procesu.

     


    votre commentaire
  • Tym niemniej nie wierzę w możliwość przełamania monopolu politycznego mediów establishmentowych za pomocą alternatywnych – opartych na finansowaniu subskrypcyjnym czy składkowym. Oczywiście w imię obiektywizmu.
    Znalezione obrazy dla zapytania propaganda

    Zresztą ten podział wydaje mi się sztuczny, bo przecież chodzi o dostęp do pełnej informacji a nie kreowanie za ich pomocą politycznych wizji świata – establishmentowych czy alternatywnych. Przedsięwzięcie rzeczywiście bezproduktywne, a gdyby nawet jakimś cudem zostało uwieńczone sukcesem – dość ryzykowne. Wyobraźmy sobie, że Tusk jednak staje przed sądem. Co się wtedy dzieje? Podsądny w odpowiedzi na pytanie, czy przyznaje się do winy,  klimatyzacja do biura wygłasza porywające przemówienie i przekonuje do siebie nie tylko sąd, ale i cały naród, po czym najspokojniej w świecie wygrywa wybory prezydenckie. Historia zna takie przypadki. Hitler uwiódł sąd i publiczność swoimi tyradami, po czym odsiedziawszy zaledwie jedną piątą łagodnego wyroku został za jakiś czas kanclerzem. Nie chodzi o porównywanie Tuska do Hitlera, tylko o mechanizm. Kaczyński wytargany za uszy przez Merkel – która z ambicjonalnych względów nie chciała poświęcić blotki – gra dalej. Po prostu nie może inaczej, mniejsza o ambicję, Tusk zwyczajnie za dużo już sobie u niego nagrabił. Najpierw było wypięcie się na koalicję w 2005, potem spiskowanie z Putinem i rozdzielenie wizyt katyńskich, następnie oddanie Rosjanom śledztwa po katastrofie smoleńskiej, w końcu udział w puczu grudniowym. Święty by tego nie wytrzymał, a co dopiero Kaczor. Tusk dotąd był tylko przedmiotem rozgrywki. Jednak przyparty do muru może się niespodziewanie okazać podmiotem – właśnie jak Hitler (nie to, żeby go do niego porównywać). Czy Kaczyński bierze to pod uwagę? Może ktoś powinien go ostrzec?

    Układ składkowy czy subskrypcyjny przypomina mi praktyki lojalnościowe w marketingu. Chcąc nie chcąc wymusza na dawcy informacji dogadzanie potrzebom odbiorców a przecież nie o to chodzi. Ale ciekawe jest, że mało kto zwraca uwagę na możliwości demolowania przez RP Unii. W tym przypadku nie tyle chodzi o to by z Unii wyjść ale o to by jej po prostu zaszkodzić.

    Jan Zielonka w tekście dla „Die Zeit” pt „Tak, wy też ucierpicie. Bałagan po Brexicie wszyscy będziemy sprzątać przez lata” przedrukowanym przez „Politykę” zwraca uwagę, że mozliwość demolacji przez RP Unii stwarza „Brexit”.„Brexit spowoduje kolejne podziały wewnątrz samej Unii. Już teraz Wielka Brytania usilnie stara się przekupić Polskę oraz Węgry i przeciągnąć je na swoją stronę.”

    Myślę, że Wielka Brytania wcale nie musi się starać bo intuicja mi podpowiada, że pisowski rząd aż się pali do tego by blokować proces negocjacyjny wychodzenia Wielkiej Brytanii paraliżując tym samym UE. W tym kontekscie odczytuję tajemniczą wizytę prezesa Kaczyńskiego u szefowej tamtejszych konserwatystów Teresy May.

    Czy pisowcy zostaną europejskimi adwokatami brytyjskich konserwatystów czas pokaże.

    Na pewno jedno jest pewne: bliżej im do nich niż do znienawidzonej Brukseli i jej kontynentalnych stronników.

    Wyjście z patologii informacyjnej może być jedynie powrót do profesjonalnego dziennikarstwa. W tym przypadku może wymusić to np powszechna aktywność informacyjna w mediach społecznościowych weryfikująca establishmentowy przekaz.


    votre commentaire
  • Stworzył on sieć zależności ludzkich, w który wpadła cała Polska. Nie tylko Prezydent i Premier, ale wszyscy prezesi , wydawcy, do ostatniego beneficjenta 500+ , wiszą u jego klamki.Bycie jednym i drugim jest wykluczone. Bycie Polakiem i katolikiem natomiast powszechne? Obecni kontynuatorzy mysli narodowej nie maja nic nowego do powiedzenia. Dlatego wazne sa wpisy i ich tenor w blogosferze. Obecni tu patrioci bezwiednie lub celowo prowokuja i wywoluja ducha czasow, wydawaloby sie zaprzeszlych.

    Warto zauwazyc, ze obecna struktura narodowosciowa Polski powinna zaprzeczac tezom stawianym przez antysemitow. Klisze antysemickie w rodzaju „Judeopolonii“ czy „zazydzenia“ oraz Polski ciagle sa obecne w obiegu spoleczno-politycznym. Do tego dochodzi rzekomy antypolonizm. Zydowstwo, masoneria i lewicowcy sa naszymi upiorami i wrogami. Poszukiwanie i widzenie wroga pomaga rzekomo w samoidentyfikacji. Spotykamy sie z tym zjawiskiem czesto w blogosferze.

    Myslenie duktem Dmowskiego i Piaseckiego jest ciagle aktualne. Ociera sie to o psychopatologie naszego zycia codziennego.Wedlug sondazy Demoskopu z 1994 ca 40% odpowiadajacych deklaruje postawy antysemickie, wyraza niechec do Zydow i strach przed Zydami. W naszej nieswiadomosci istnieje ciagle obraz Zyda-wroga. Tejkowski (dzisiaj na szczescie troche zapomniany) pisze w tym samym roku; Zydzi i Niemcy sa zawsze przeciw Polsce oraz Slowianszczyznie., niezaleznie od tego czy walcza ze soba czy sa w sojuszu.. Warto zastanowic sie nad partia Narodowe Odrodzenie Polski oraz publicystami Szczerbca, ktorzy ciagle lekaja sie Judeopolonii. Pisza, ze Polska opanowana jest przez wplywy semickie. Podobnie pisal Jeznach ze Stronnictwa Narodowego na poczatku lat dzewiedziesiatych.

    Znalezione obrazy dla zapytania kasyno giełdowe

    Przy “awanturze” o klasztor siostr Karmelitanek na terenie bylego obozu w Oswiecimiu prymas Polski kard. Glemp powiedzial na Jasnej Gorze … m.i. obok Zyda-karczmarza, ktory rozpijal chlopow, obok Zydow-szerzycieli komunizmu, byli posrod Izraelitow ludzie, ktorzy dali Polsce i talent i zycie… Sa to najbardziej rozpowszechnione stereotypy antysemickie, ktorch slady widzimy w prasie i literaturze juz w XIX wieku. Obecnie przekonanie, ze Zydzi wykoncypowali komunizm, a pozniej stanowili trzon najbardziej represyjnych organizacji politycznych jak NKWD i UB wykracza poza zasiegi srodowisk antysemickich i jest czescia naszej pamieci narodowej.

    Glemp mowi dalej; …wasza (Zydow) potega sa srodki spolecznego przekazu, bedace w wielu krajach do waszej dyspozycji. Glemp sprowadza przy tym widza i czytelnika do roli bezmyslnego konsumenta, obrazajac przy tym nie tylko Zydow, lecz cale europejskie nacje. Podobne “myslenie” pojawia sie czesto w blogosferze niezaleznie od tego czy mowimy o Zydach. Kod ONI funkcjonuje bez zaklocen. Glemp nawolywal do odrozniania Oswiecimia, gdzie gineli Polacy i inne narody od Brzezinki, gdzie gineli przewaznie Zydzi. Glemp mowi rowniez, ze gdyby nie bylo antypolonizmu, to nie byloby antysemityzmu. Dlatego wracajmy do czasow dzieci kwiatow. 

    To, że człowiek o tak nikczemnym charakterze ,  montaż klimatyzacji Warszawa warunkach fizycznych i właściwie rzekomo nie akceptowanej społecznie formie życia i orientacji seksualnej, zdołał zdobyć na drodze demokratycznej w katolickiej i konserwatywnej obyczajowo Polsce, pełną władzę , jest dowodem na to, że Kaczyński ze swoją argumentacją trafił właściwy nerw społeczny.

    I nie jest to tylko ten nerw socjalny 500+, ale tutaj chodzi o rzeczy wyższe, większe, o nadbudowę, tutaj chodzi o sprwiedliwość, o to, że on im wszystkim pokaże, tym którym się lepiej udało jak nam. Zemsta ,zawiść , złość i strach, to są podstawowe narzędzia polityki Kaczyńskiego, wszystko to obłudnie skrywane pod płaszczykiem patryjotyzmu i obrony prawdziwej wiary „toruńskiej”.


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique